Dziś nieco krócej, ale nie mniej treściwie. Zapraszam do zapoznania się z najciekawszymi w mojej opinii tekstami, które ukazały się w internecie w ostatnim tygodniu (21-27 stycznia):
- Games and Social Responsibility – Perspectives from Shanghai. Profesor MIT Henry Jenkins dzieli się swoimi wrażeniami z pobytu w Chinach; sporo ciekawych spostrzeżeń związanych z kulturowymi różnicami w sposobie postrzegania takich kwestii jak uzależnienie od gier, poważne gry, przemoc w grach, piractwo.
- Explosion of Indie Games Kills ‘Best of’ Column. Dziennikarz magazynu Wired Clive Thompson podsumowuje ubiegłoroczne osiągnięcia sceny gier niezależnych.
- Best Freeware Adventure Games 2007. Gratka dla miłośników niebanalnych przygodówek – zestawienie 20 najlepszych niezależnych, darmowych gier należących do tego gatunku, które ukazały się w minionym roku.
- Wiki, przedłużenie zmysłów gracza. Michał Piotr Pręgowski pisze na techNOblogu o poświęconych grom serwisach Wiki jako kolejnym etapie wymiany porad i sekretów między graczami. Nie ukrywam, że ponieważ mam ku temu okazję tak rzadko, zawsze ze szczególną przyjemnością polecam w LinkoGRAfii tekst polski!
A’propos wpisu Jenkinsa: nie jestem pewien, czy taki a nie inny rozkład akcentów na konferencji, o której pisze był podyktowany różnicami kulturowymi a na ile różnicami ustrojowymi. Nikt w Chinach nie przyzna oficjalnie, że cokolwiek, nawet gry komputerowe z Zachodu powodują falę przemocy, gdyż oznaczałoby to słabość Partii. A Partia w Chinach jest, wg. tamtejszej propagandy, fundamentem państwa. Mam znajomą, która pracuje w organizacji ekologicznej i była niedawno na konferencji poświęconej zagrożeniom dla środowiska naturalnego w Chinach. Każda wypowiedź jakiegoś delegata z Chin, nawet gdy zawierała stwierdzenie, że problem istnieje, to zawierała też solemne zapewnienie, że Parta już się sprawą zajęła i zaraz będzie po kłopocie.
Przez: elmer.fudd w styczeń 28, 2008
o 20:47
Masz rację, ale można też powiedzieć, że sytuacja polityczna i ustrój wpływają częściowo na zjawiska kulturowe i w Chinach jest to szczególnie widoczne. Np. dla chińskiego rządu to nie przemoc w grach jest najbardziej niepokojąca, tylko fakt, że mogą uzależniać (mowa głównie o MMO), przez co obywatel staje się nieproduktywny, a nieproduktywność łączona jest z antykapitalistyczną retoryką jako bolączka Zachodu. Z drugiej strony skłonność młodych Chińczyków do szukania kontaktów z innymi przez gry MMO (która prowadzi do uzależnienia) tłumaczona jest promowanym przez rząd modelem rodziny 2+1, który sprawia, że młodzi ludzie czują się osamotnieni… Ustrój i zjawiska kulturowe są ze sobą powiązane, wpływają na siebie.
Przez: louvette w styczeń 29, 2008
o 15:55
Wątek promowanego modelu rodziny i wpływu tej polityki na popularność gier MMO jest ciekawy aczkolwiek z tego co wiem w Korei Południowej tego typu modelu nikt nie wprowadził, a to właśnie tam gry MMO stały się de facto sportem narodowym. Wydaje mi się, że popularność gier komputerowych w całej Azji jest raczej powodowana panującym tam, swego rodzaju, “kultem techniki” niż polityką jakiegokolwiek rządu.
Przez: elmer.fudd w styczeń 29, 2008
o 16:48
Polityka wpływa na ludzi, czy chcą tego oni, czy też nie. Może to powodować zamknięcie się na sferę publiczną (przykładem tego może być, podwójne życie obywateli NRD – sfera publiczna kontra sfera wewnętrzna, rodzinna), kontestacje etc. – tak czy inaczej jest to wpływ (jeśli chodzi o systemy totalitarne, dyktatury, wpływ ten jest przemożny).
Myślę, że w Korei MMO zyskało tak wielką popularność ze względu na pewną suwerenność jaką cechuje się względem systemu politycznego. Nie chodzi mi tutaj jedynie o kwestię ucieczki, czy też zapomnienia, ale także o pewną demokrację, której uczestnikami mogą być Koreańczycy.
Na ile jest to zgodne z prawdą – nie wiem, takie są moje odczucia. (Zresztą możemy odnieść się do sytuacji w PRL-u, nie był on oczywiście tak brutalnym systemem, ale Polacy także szukali możliwości ekspresji. Jako, że technika jest już na wyższym poziomie – MMO to bardzo kusząca alternatywa).
Przez: Bombeiros w styczeń 30, 2008
o 0:19
Louvette, rozumiem, ze Wired brzmi dumnie, ale do diaska, obszerniejszych, bardziej merytorycznych i po prostu lepszych tekstow na temat sceny gier niezaleznych AD 2007 ukazalo sie w ostatnim czasie multum!!! Pozdr.
Przez: nef.the.grey w luty 3, 2008
o 12:36
Ależ nef, uzupełnienie linkoGRAfii o dodatkowe teksty na te same tematy jest bardziej niż pożądane, więc zapraszam! Z chęcią poczytam lepsze teksty o scenie gier niezależnych, nie do wszystkich musiało mi się przecież udać dotrzeć.
Przez: louvette w luty 3, 2008
o 15:30