Twórcze granie dla młodych panien*

W ostatnich latach Nintendo zawdzięczamy między innymi wzbudzenie zainteresowania grami wśród ludzi, którzy wcześniej nie mieli z nimi nic wspólnego. Mowa na przykład o seniorach (tych bardziej postępowych rzecz jasna), którzy na przenośnej konsolce NDS ćwiczą pamięć w logicznych grach typu Brain Age albo wymachują Wii-lotem w świetlicach domów spokojnej starości. Ale jest też druga strona medalu. Popularności nowych konsol i gier Nintendo „zawdzięczamy” też publikację potworka w postaci książki zatytułowanej The Girls Guide to Gaming, skierowanej w założeniu do grających dziewcząt, które chcą „pobić chłopców w ich własnej grze”. Oto, co czytamy w notce reklamowej:

Czy chcesz pobić chłopców w ich własnej grze? Chcesz udowodnić, że gry nie są już wyłącznie dla chłopców! Czy ty, twoja córka, siostrzenica albo przyjaciółka gracie na Nintendo DS lub DS Lite? Jesteś zmęczona innymi publikacjami dla graczy, które ignorują twoje ulubione gry na rzecz najnowszych zabawek dla dużych chłopców? Szukasz najświeższych growych plotek i porad pisanych specjalnie dla ciebie? My również – najwyższa na to pora. The Girl’s Guide To Gaming to nieodzowny zakup dla wszystkich graczek posiadających Nintendo DS i DS Lite – takich, jak ty.

Wygląda na to, że wszędzie wcisnąć można starą jak świat opozycję między „nami dziewczętami” a „nimi chłopcami”. Problem w tym, że granie ma niewiele wspólnego z wojną płci. Podobnie zresztą jak z chęcią udowodnienia swojej wyższości i rywalizacją w ogóle (przypadek e-sportu pomijam).

Wydawca książki deklaruje, że chce przełamać stereotyp „niegrających dziewcząt”. Ale raczej nie osiągnie tego powielając kolejne stereotypy. Okładka tonie w różowym – ulubionym przecież kolorem płci pięknej, a sam dobór platformy sprzętowej i gier (m.in. Nintendogs, Cooking Mama, Animal Crossing: Wild World, My Sims) wskazuje na to, że tylko takie produkcje podobają się dziewczynkom (a potem kobietom). A w ogóle to przed wypuszczeniem na rynek konsolki NDS dziewczynki nie miały w co grać i mogły tylko patrzeć zazdrośnie na swoich braci i kolegów grających w prawdziwe gry dla dużych chłopców…

Czasami cieszę się, że granie w Polsce wciąż zdominowane jest przez „bezpłciowego” peceta.

* Tytuł wpisu jest parafrazą tytułu książki Izabeli Filipiak Twórcze pisanie dla młodych panien.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s