Bohater roku: Ty

Dokładnie rok temu popularny amerykański tygodnik społeczno-polityczny Time ogłosił, że „Człowiekiem Roku jesteś Ty”, tym samym symbolicznie uznając przełom, jaki dokonał się w mediach: coraz większe znaczenie i zasięg mają treści tworzone przez użytkowników, którzy w ten sposób przejmują kontrolę nad erą informacyjną. Wybór to dyskusyjny i do dziś budzi kontrowersje, a głos przeciwników Web 2.0 jest coraz bardziej donośny.

Niezależnie od zalet i wad tego stanu rzeczy, których nie zamierzam oczywiście w tym miejscu roztrząsać, warto zastanowić się, jaki wpływ ma on na świat gier. Leigh Alexander w zestawieniu 5 najlepszych bohaterów gier wydanych w mijającym roku, nawiązując do wyboru Time’a, wymieniła między innymi „Ciebie” – i uprzedziła w ten sposób to, o czym sama chciałam od pewnego czasu napisać, a co właściwie po części omówiłam już w tekście z cyklu Ludo ergo sum zatytułowanym Granie 2.0.

Na czym bowiem polega rosnące znaczenie „Ciebie” w grach? Tak naprawdę przejawia się ono w kilku aspektach, które należą albo do kategorii „gracz w relacji z grą”, albo „gracz w relacji z innymi ludźmi”:

  • Coraz więcej produkcji przewiduje możliwość tworzenia User Generated Content, treści generowanych przez użytkowników: filmików i zdjęć z rozgrywki, własnych poziomów, a nawet prostych gier, które następnie można za pośrednictwem sieci udostępniać innym. Jest to intuicyjne, nieskomplikowane i nie wymaga znajomości złożonych edytorów czy (broń boże!) jakiegokolwiek języka programowania, jak bywało to kiedyś.
  • Coraz więcej produkcji stawia gracza (jako człowieka z krwi i kości, a nie osobę sterującą bohaterem) w roli gwiazdy – SingStar i Guitar Hero, w których odpowiednio śpiewamy i gramy na gitarze, najlepszym tego przykładem.
  • Coraz rzadziej ukazują się gry posiadające wyłącznie tryb singleplayer. Dochodzi nawet do tego, że brak trybu wieloosobowego bywa wymieniany jako wada (nieco bezmyślnie, bo przecież niektóre gatunki gier stworzone są do rozgrywki w pojedynkę). A zatem coraz częściej w trakcie gry wchodzimy w interakcję z innymi graczami, zamiast ze skryptami czy sztuczną inteligencją.
  • Społeczności sieciowe przestały być domeną stron www. Teraz każda z konsol ma swoje odpowiedniki wspólnot graczy (zwłaszcza x360 z Xbox LIVE). Miłośnicy grania na komputerach nie pozostają w tyle, tworząc profile, łącząc się w grupy i komunikując za pośrednictwem Steam Community, działającego w ramach coraz popularniejszego systemu e-dystrybucji gier.
  • Relacje twórcy-gracze zacieśniają się i rozmywają. Deweloperzy coraz częściej na oficjalnych forach swoich gier odpowiadają na pytania fanów, konsultują się z nimi, dyskutują, uwzględniają ich sugestie. A najbardziej aktywni członkowie społeczności fanowskich bywają zatrudniani przez firmy z branży elektronicznej rozrywki.
  • Customizacja postaci, w które się wcielamy, sięga coraz głębiej. Nie tylko możemy w coraz większym stopniu wpływać na ich wygląd, ale nierzadko mamy też możliwość wyboru ich historii życiowej, profilu psychologicznego i celów. W ten sposób personalizacja doświadczeń płynących z rozgrywki jest coraz większa.
  • Personalizacji doświadczeń służy też coraz częstsze stawianie graczy przed wyborami, w tym moralnymi, i w ten sposób umożliwianie im – w pewnym stopniu rzecz jasna – wpływanie na przebieg opowiedzianej w grze historii. Dobrym przykładem jest BioShock z możliwością zabijania lub ratowania Siostrzyczek.

„Ja” w grach jest zatem coraz więcej. Czy to dobrze? Pozwolę temu pytaniu zawisnąć w powietrzu ;) Opinie mile widziane, jak również propozycje innych przejawów rosnącego znaczenia „Ciebie” w grach, o które uzupełnić by można powyższą listę.

8 thoughts on “Bohater roku: Ty

  1. Pewnie należałoby w tym miejscu nadmienić takie coś co się zowie „wirtualne światy”, które prawie w całości tworzone są przez użytkowników. Pytanie tylko, czy to w ogóle są gry.
    Ciekawym przykładem zaangażowania graczy w personalizację gry może być gra bitewna Warhammer. Figurki do gry sprzedawane przez GamesWorkshop nie są pomalowane, więc gracz po ich zakupieniu musi je pomalować w sposób jaki uważa za stosowny.

  2. Ha! Rzeczywiście wirtualne, sieciowe światy kładą główny nacisk na „ja” użytkownika i jest to tak oczywiste, że aż zapomniałam o tym napisać :) W końcu awatary to tylko nasze graficzne reprezentacje w świecie gry, całą resztę (zachowania, słowa, sposób komunikowania się z innymi) wnosimy właśnie my. Możemy spersonalizować sobie większość rozgrywki. No właśnie, ale czy takie Second Life, w którym możliwość ta jest chyba najdalej posunięta, to w ogóle jeszcze gra?

  3. No to teraz czekamy na najazd fanów Second Life, którzy dostarczą nam dobitnych argumentów na to, że SL jest prawdziwą grą.

  4. SL jest wirtualnym światem online, ale opinie co do tego, czy jest też grą, są podzielone. Oczywiście tu musielibyśmy sięgnąć do definicji gry jako takiej (a definicji jest kilka i niektóre sprzeczne :) Większość jednak zgadza się co do tego, że gry mają jasno określone zasady, cele i system ocen działań graczy. W przypadku SE nie jest to takie oczywiste. Z drugiej stronę jeśli potraktujemy grę przede wszystkim jako zabawę (w niektórych językach na określenie obu zjawisk jest jedno słowo), to oczywiście SL grą jest.

  5. O to tak naprawdę należałoby spytać te osoby, które znają SL z autopsji, a ja do nich nie należę, ani nawet nie znam osobiście nikogo takiego. Należałoby im zadać pytanie, w jaki sposób – i czy w ogóle – wrażenia z przebywania w SL przypominają wrażenia z grania w „normalne” gry.

    A tymczasem oficjalne stanowisko Linden Lab:
    „Second Life is not a game, instead it’s the next evolutionary stage of the Internet.”
    ;))

  6. Życie nauczyło nie, że oficjalne stanowiska częstokroć, z różnych powodów, miewają niewiele wspólnego z rzeczywistością. W SL nie gram, tudzież nie bywam w nim, więc w sumie też nie mogę się wypowiedzieć. I znowu napotykam ograniczenia poznawcze ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s