Unikalny styl w wydaniu polskim

Stosunkowo rzadko na Altergraniu piszę o swoich preferencjach dotyczących gier, a już prawie nigdy o tym, w co aktualnie gram – bo i też nie po to ten blog powstał – ale ponieważ od każdej reguły musi być wyjątek, pozwolę sobie poświęcić kilka słów produkcjom, które jak sądzę warte są tego, by o nich napisać.

Mowa o grach Mateusza Skutnika, z wykształcenia architekta, z zawodu grafika i programisty, z zamiłowania twórcy komiksów (m.in. cykl „Rewolucje”) i gier flashowych. Zapewne znaczna część czytelników dobrze zna działalność Skutnika na polu gier, bo od 2005 roku zdołał zdobyć niemałą popularność, choć i tak mam wrażenie, że głównie za granicą (jego fanem jest m.in. jeden z najpopularniejszych brytyjskich dziennikarzy piszących o grach, John Walker), a nie u nas. Najbardziej znana seria Skutnika to Submachines, z której część gier należy do gatunku „escape the room”, część jest bliższa łamigłówkom czy przygodówkom. Inne produkcje to m.in. utrzymane w podobnej konwencji cykle Covert Front (na razie dwa epizody) i Daymare Town (jeden epizod).

Właściwie zamiast pisać więcej o konkretnych tytułach, polecam każdemu, kto jeszcze nie miał ku temu okazji, samemu zagrać. Gry Skutnika w kilku kwestiach formalnych spełniają założenia produkcji typu casual – można je uruchomić w oknie przeglądarki i ukończyć w kilkanaście minut (choć przy niektórych pogłówkować trzeba dłużej). Szczególnie warte podkreślenia jest według mnie jednak co innego. Clive Thompson pisał ostatnio w magazynie Wired o tym, że niewielu twórców gier – w przeciwieństwie do muzyków czy filmowców – wykształciło swój własny styl, dzięki któremu ich produkcje są od razu rozpoznawalne. I nie chodzi tu wyłącznie o styl graficzny, ale też sposób nawigacji czy szerzej prowadzenia rozgrywki. Dzieła Skutnika należą właśnie do tego niewielkiego grona gier, o których bez znajomości tytułu czy nazwy firmy można powiedzieć: tak, od razu widać (czuć), że stworzył to on. Na styl Skutnika składają się m.in. nierealna, czy wręcz surrealna atmosfera, tajemnicza fabuła, której poszczególne elementy dozowane są skąpo i oczywiście dużo rozmaitej maszynerii, z którą związana jest większość zagadek. Wszystko to zilustrowane charakterystyczną komiksową kreską.

Polecam graczom, którzy mają czasem ochotę na coś świeżego i unikalnego, w dodatku z artystycznym zacięciem. Na dokładkę wywiad z Mateuszem Skutnikiem, który ukazał się w serwisie Indie Games.

One thought on “Unikalny styl w wydaniu polskim

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s