Emocjonalny survival: refleksje o „Neo Cab”

neocab1

„Neo Cab” studia Chance Agency to smakowity kąsek dla miłośników błyskotliwych visual novels i cyberpunka mocno podbitego neo-noir.

W grze wcielamy się w rolę Liny, której praca polega na wożeniu pasażerów futurystyczną wersją Ubera. To świat, w którym wszechmocna korporacja Capra, produkująca autonomiczne samochody, próbuje przeforsować prawo zakazujące ludzkich kierowców. Na zaproszenie przyjaciółki Lina przeprowadza się do kalifornijskiego Los Ojos; wkrótce przyjaciółka znika w tajemniczych okolicznościach, a Lina rusza jej śladem. Próbuje jednocześnie poznać miasto, nie tracąc przy tym niepewnego źródła dochodu, zależnego od ocen, jakie wystawiają jej klienci.

Poza typową cyberpunkową rekwizytornią (nieetyczna megakorporacja, ingerujące w ciało gadżety, hakerskie podziemie), „Neo Cab” jest też mocno zakorzenione w aktualnej rzeczywistości. Na każdym kroku czuć, że ta gra powstała w roku 2019; tematy takie jak prekariat i automatyzacja pracy, napięcia rasowe, problemy z opieką zdrowotną czy technologiczne ułatwienia kosztem utraty prywatności są wplecione i w samą fabułę, i w prawie każdą rozmowę. „Neo Cab” mogło przez to łatwo zmienić się w łopatologiczną, antykapitalistyczną propagandę, na szczęście bynajmniej nie popada w banał. Przede wszystkim – i to różni ją od ekstrapolacji obecnych trendów w nihilistycznym, blackmirrorowym wydaniu – to gra z sercem na dłoni. Jest przeciwieństwem cynicznych wizji odhumanizowanej przyszłości; stawia na znaczenie relacji międzyludzkich w świecie, w którym wszystko wokół próbuje nas przekonać, że lepiej jest grać na siebie, rozpychając się do tego łokciami.

neocab2

Główny wątek fabularny, średnio oryginalny zresztą, szybko schodzi na dalszy plan, a sednem gry stają się kursy z wybranymi za pomocą poręcznej mapy pasażerami i pasażerkami. Spotykamy tu naprawdę interesujące postaci, a wioząc niektóre z nich po kilka razy można nawet nawiązać przyjaźnie; oczywiście antypatyczne czy skryte osoby też się zdarzają. Wszystkie rozmowy to małe majstersztyki narracyjnego kunsztu; chwytają za serce (były więzień, który marzy o założeniu piekarni z ciasteczkami), fascynują (statystyczka kwantowa – istna cyberwiedźma – badająca alternatywne rzeczywistości), bawią (para turystów z Niemiec, która upiera się przeprowadzić na Linie kuriozalną wersję testu Voighta-Kampffa).

„Neo Cab” ma poza tym ma parę ciekawych rozwiązań mechanicznych, jak opcje dialogowe oparte na aktualnym stanie emocjonalnym bohaterki; odzwierciedlają go odpowiednie kolory na high-endowej, opartej na biofeedbacku wersji pierścionka nastrojów. Ma też nastrojową, synthwave’ową ścieżkę dźwiękową i dopieszczony art design, oddający niepokój pulsujący pod sterylną powierzchnią futurystycznej metropolii.

Naprawdę warto wybrać się w ten nocny kurs!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s